"Ostatni dzień roku to pierwsza książka Katarzyny Misiołek, jak trafiła mi w ręce. Urocza, trochę świąteczna okładka wcale nie wskazuje na treść książki.
Niewyobrażalna tragedia, która dotknęła rodzinę Moniki to niestety nie
bajka. To może przydarzyć się każdemu z nas.... Książka opowiada nie
tyle o poszukiwaniach zaginionej co o przeżyciach i zmaganiach z tą
sytuacją jej siostry Magdy. W dniu, kiedy zaginęła Monika życie dla
Magdy straciło sens, rozstała się z chłopakiem, przerwała studia i
zaczęła włóczyć się po nocnych barach. Karała w ten sposób siebie za
zaginięcie siostry, tak jakby to ona była temu winna. Jednocześnie nie
traciła nadziei i ciągle szukała Moniki.
Temat książki smutny i przygnębiający, ale czytało się ją całkiem
przyjemnie. Może dlatego, że do końca tliła się gdzieś tam iskierka
nadziei na odnalezienie Moniki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy pozostawiony komentarz jest dla mnie szczególnie ważny i za każdego serdecznie dziękuję :)