wtorek, 27 listopada 2018

"Bez sentymentów" Ericha Segala

     Jakiś czas temu w ramach wymiany książkowej na pewnym portalu internetowym trafiło do mnie kilka książek Ericha Segala, miedzy innymi "Bez sentymentów" oraz "Akty wiary".
Segal, syn rabina to współczesny amerykański pisarz, scenarzysta i naukowiec. Był profesorem literatury greckiej i łacińskiej i niezwykle popularnym wykładowcą.  Autor wielu publikacji naukowych, w tym syntetycznej historii komedii od czasów antycznych po współczesność. Jego pierwsza powieść "Love story" okazała się wielkim sukcesem i następnie została sfilmowana. Książka była jedną z najlepiej sprzedających się w Stanach Zjednoczonych powieści lat siedemdziesiątych i została przetłumaczona na ponad 20 języków.
Przygodę z autorem zaczęłam od książki "Akty wiary", ale dziś kilka słów o książce "Bez sentymentów".



     "Początek lat 50. Dziewiętnastoletnia Nina Porter podejmuje pracę w kancelarii nowojorskiej agencji teatralnej. Jest mimowolnym świadkiem bezpardonowej walki o władzę i uznanie. Po kilku latach sama zostaje agentem i szybko pnie się na szczyty. Jednocześnie wiąże się z człowiekiem, na którym ciąży opinia nieudacznika i pechowca. Oboje bardzo pragną dziecka. Kiedy okazuje się, iż jedno z nich jest bez płodne decydują się na adopcję. Danny sprawia ogromne problemy wychowawcze, jest chłopcem o nieposkromionej energii. Elliott nie wytrzymuje psychicznie roli męża i ojca; opuszcza Ninę i wyjeżdża do Kalifornii, gdzie otwierają się dla niego nowe możliwości."

     Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Opisana historia ciekawa, choć bez wzlotów i upadków. Niejednemu może wydać się zwykła i prosta ale moim zdaniem warta przeczytania. Zawiera w sobie wiele życiowych wartości. Ciekawe i zaskakujące zakończenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy pozostawiony komentarz jest dla mnie szczególnie ważny i za każdego serdecznie dziękuję :)

"Przypadki Agaty W" - Sandra Borowiecky

      Od dłuższego już czasu stoją na półce 3 książki Sandry Borowieckiej, ale jakoś zawsze je omijałam wybierając kolejną pozycję do czytan...